Z ust jednej z klientek zakładu w którym pracuję, 26 letniej, która od co najmniej 8 lat jest mężatką, usłyszałam coś takiego. Poza tym że mają niepełnosprawne dziecko, które przeszło co najmniej kilkanaście operacji na różnym tle i wymaga ciagłej opieki okazało się, że jej mąż oraz córka (wiek- ok klasy 1-3), żeby nie skłamać nie jestem pewna czy obie córki czy jedna, mają schizofrenię. Badania mózgu wykazały jedną półkulę jako zaburzona praca, czy całkowicie niesprawną. Agresja w niej jest ogromna, nie pomaga ani dobroć, ani złość, niepodanie raz tabletki skutkuje drastycznymi scenami, od męża nie może wcale oczekiwać wsparcia. Sama klientka zaczęła brać leki wyciszające, nie mogąć psychicznie podołać. Jest jedyną w miarę zdrową, jak na okoliczności, osobą. Do pracy też nie może iść ze względu na niepełnosprawną córkę. 
W tym momencie złożyłyśmy jej wraz z koleżanką życzenia wytrwałości.
Pomyślałam jaką jestem szczęściarą.
Name:

Komentarze:

22.11.2011, 12:35 :: 82.145.216.5
baddream
Istnieje coś takiego jak depresja dwubiegunowa, nie słyszałam o żadnej innej chorobie ze słowem "dwubiegunowe".

20.11.2011, 11:52 :: 79.185.203.80
heyangel
Historia niesamowicie smutna. Tak czasami jest, że trzeba zobaczyć czyjąś biedę, żeby przejrzeć na oczy i wtedy oczywistym jest, że nie mamy wcale tak źle.

17.11.2011, 21:42 :: 77.115.76.183
nigdy-nie-mow-nigdy
Ja też :) ;*

17.11.2011, 18:08 :: 77.115.76.183
nigdy-nie-mow-nigdy
O w mordę... Podziwiam takich ludzi, że starają się żyć normalnie a nie próbują sobie strzelić w łeb.

16.11.2011, 19:13 :: 82.145.209.190
baddream
Nie myślę teraz o tym.

14.11.2011, 20:50 :: 82.145.211.106
baddream
Straszne... Mój wujek miał schizofrenie, więc conieco o tym wiem:/ Boże, jak ja tej kobiecie współczuję.