Ileż emocji się we mnie kotłuje ostatnimi czasy. Przechodzą z bezmiaru szczęścia do doliny rozpaczy. Staram się skupiać na tych pierwszych, lecz jak to w życiu bywa, nie zawsze się udaje.

Chorwacja jest przecudna, można by o niej mówić godzinami, a i tak to nie dotrze do człowieka- trzeba zobaczyć samemu. Też słuchałam z niezbyt wielką uwagą, lecz zdanie zmieniłam. Oto ogłaszam wszem i wobec, że zakochałam się we wodospadach na rzece Krka. Byliśmy również na Plitvickich Jezerach i w Postojnskiej Jamie (Słowenia) zwiedzając w międzyczasie Split, Trogir i Dubrownik, nocując w Neum, Vodicach i Medanie. (Mała dygresja- poszukajcie sobie na youtubie przewodnika z Trogiru:D Janek, śmiesznie opowiadał.) W hotelach pełne wyposażenie, jeden myk-trzeba było obciąć troszkę wtyczkę od grzałki;p, pełne wyżywienie i zejście wprost na Adriatyk:D słona woda wypierała tak, że nawet taki ciul jak ja, niepotrafiący wcale pływać, mógł się położyć na wodzie na sporej głębokości. Rakija-świństwo normalnie taki nasz bimber, ale jako pomarańciówka całkiem niczego sobie. Widoki przecudne zwłaszcza na Riwierze Makarskiej. Oko nacieszyłam jak nigdy przedtem, chwilami myślałam nawet, że śnię~:P~:D

Gdy czegoś się bardzo pragnie to cały wszechświat pnie do tego, żeby to się spełniło. U mnie troszkę inaczej, jeśli się myśli o kimś intensywnie przez jakiś czas to wtedy sam się odezwie. Tak było w przypadku Czesława:) Po bardzo długim czasie się odezwał, mimo że już dawno sama miałam to zrobić. Miło się dowiedzieć, że u starych znajomych wszystko dobrze:D

Heh, wspominałam, że niedawno byłam na weselu:P? Kolejne wesele tym razem bardziej udane. A wiecie dlaczego? Kamery nie było, ot co!:D;P Heh, dostałam błogosławieństwo od jednego „wujka” i przy okazji wproszenie się na wesele;p że niby do mnie;p

Ha! I jestem trzeźwa żeby nie było, chyba będzie padać, oj.

O! dziś uczyłam się robić bigos, niby wszystko wiedziałam co i jak, ale jakby przyszło co do czego to milion dziwnych pytań się nasuwa. Tym razem jednak zrobiłam postęp-zapisałam. Nikt nie zrozumie o co mi tam chodzi :D hihi

Zaczął się jednak rok akademicki, kilka osób zmieniło stan cywilny, kolejne kilka koleżanek zaciążyło, jedna urodziła i tak oto minęły wakacje akademickie. Pierwsza połowa semestru jeśli chodzi o plan jest raczej średnio przyjemna zwłaszcza soboty, siedzenie po 12 h na wykładach z seminarium (tutaj ciężkie westchnięcie rozpaczy) na samym początku nie należy do przyjemności. Ale trzeba zacisnąć pasa, bo bez pracy nie ma kołaczy ni hu hu…

I jakoś to wszystko będzie, prawda?... 

Name:

Komentarze:

09.10.2011, 22:04 :: 77.115.196.228
nigdy-nie-mow-nigdy
Kiedy mnie już głowa pęka. Poraz pierwszy mam wrażenie, że wszystko dzieje się zbyt szybko.

06.10.2011, 22:31 :: 82.145.211.46
baddream
Właśnie opiekuję się dwójką:p I jasne, że jestem z tego zadowolona:p

05.10.2011, 20:41 :: 77.115.41.53
nigdy-nie-mow-nigdy
Eeee... lepiej się zapowiedz, bo ostatnio się solidnie wk..... jak mi ktoś czymś robotę nagle przerywa... A na Ciebie nawrzeszczeć bym nie chciała.

05.10.2011, 19:26 :: 82.145.208.232
baddream
Jak to bo brakuje mi dzieci? Nie rozumiem.

01.10.2011, 23:30 :: 83.20.58.220
Królowa Śniegu
Dziękuję :) Będę żyć :)

28.09.2011, 21:53 :: 79.185.230.81
heyangel
pewnie, że tak! będzie dobrze! :)

24.09.2011, 15:22 :: 95.41.188.156
nigdy-nie-mow-nigdy
Podejrzewam ją już od dłuższego czasu ale w niewiedzy będę szczęśliwsza.

23.09.2011, 21:19 :: 95.41.17.229
nigdy-nie-mow-nigdy
Witaminki to tu tak średnio coś dadzą. To są te moje małe niedotlenienia i wyrzuty soków trawiennych. I pewnie nie tylko :/

O, a tego to nie widziałam. Za to w Con Air - Lot Skazańców owszem :)
Eeeeej, dobre! Wrzucę własne ilustracje do książki :D Dzięki za pomysł ;*

22.09.2011, 22:24 :: 77.114.50.4
nigdy-nie-mow-nigdy
Oooo, to tu popieram z tą kamerą. Zresztą nie widzę sensu utrwalania na nośniku zabawy, tańczenia, śpiewania, jedzenia, popijania itd. Ceremonia owszem ale na weselu powinno się dać spokój gościom ;)

Jakoś będzie. Po japońsku - jako tako ;) Ale będzie :)

22.09.2011, 19:24 :: 79.184.159.53
Królowa Śniegu
Cieszę się bardzo, że wycieczka się udała :) Oby więcej takich :)

A z tą kamerą na weselu to masz rację. Ja też uważam, że to wcale nie jest konieczne. Zdjęcia wystarczą w zupełności, a ich robienie nie skrępuje tak bardzo gości, jak kamera znienacka.

Pewnie, że jakoś to będzie :) Jakoś dobrze nawet! ;)

22.09.2011, 06:13 :: 82.145.210.22
baddream
Niestety: UP, zootechnika.